Kameralny ślub na Podkarpaciu. Doti i Krzyś

Dziś chciałbym przedstawić wam bardzo kameralny ślub. Doti i Krzyś to moi dobrzy znajomi, którzy zdecydowali pobrać się w dość wąskim gronie. Podczas ceremonii była dosłownie najbliższa rodzina oraz nie było wynajętego fotografa. Co stało się, że znalazłem się w zaszczytnym gronie bliskich i mogłem uczestniczyć w ich ślubie? To był w zasadzie przypadek, a raczej moje wielkie szczęście. Dzięki niemu miałem okazję jako jedyny uwiecznić ich wyjątkowe chwile. Doti i Krzyś postanowili nie zapraszać znajomych ze względu na odległość (ślub odbył się w Ustrobnej na Podkarpaciu). Dodatkowo organizowali mini przyjęcie tylko dla bliskiej rodziny. Nie liczyli, że znajomi z Warszawy czy Krakowa wpadną jedynie na mszę świętą. Moje szczęście w tym wszystkim, że akurat odwiedzaliśmy wraz z żoną teściów w Krośnie, no i dalej samo już się potoczyło. Najbardziej niezwykłym elementem tej wręcz intymnej mszy była sama przysięga, kiedy to kapłan zaprosił wszystkich gości by stanęli dookoła pary młodej. Wreszcie można było być naprawdę blisko! Zwykle wszyscy wypatrują reakcji pary młodej, ich mimiki i emocji. To było świetne zagranie ze strony księdza ponieważ sama przysięga stała się bardziej odczuwalna, wręcz namacalna. Słowem, niezwykłe przeżycie zarówno dla młodych jak i dla gości.

Zapraszam do obejrzenia krótkiej historii kameralnego ślubu Doti i Krzśka.

„The Girl Is Mine” – Michael Jackson ft. Paul McCartney . Źródło: YouTube.