Wehikuł Czasu. Fotografia dokumentalna.

To wyjątkowo osobisty, dokumentalny projekt, który dla mnie ma wielkie znaczenie Dlaczego? Około klasy maturalnej przeprowadziliśmy się z rodzicami do wymarzonego i długo wyczekiwanego domu. Był on spełnieniem marzeń o bajkowym życiu z amerykańskich filmów. Niedługo potem wyjechałem jednak na studia do Warszawy. Łatwo zorientować się, że w nowym lokum długo się nie namieszkałem. Kolejne weekendowe wizyty u rodziców (już w nowym domu) przez lata odcinały mnie od miejsca, w którym się wychowałem, z którego najwięcej wyniosłem i które mam w pamięci. Miejsca, które mnie ukształtowało. W pewnym momencie padła decyzja o sprzedaży mieszkania.

Poniższy projekt jest próbą uchwycenia obrazów z dzieciństwa jakie mam w głowie. Magiczne miejsca na podwórku, tajne kryjówki, przedmioty z mieszkania, które widziałem dzień w dzień, których tajemnice poznawałem, które wykorzystywałem na cele różnych zabaw. Poniższe kadry to moje najskrytsze wspomnienia z najmłodszych lat. To sposób na ich długowieczność i na przekazanie kolejnym pokoleniom.

„La La Land – City of Stars – Justin Hurwitz” (piano cover by Robert King). Źródło: YouTube.